I’ve got the snowboard under my feet…
nie ja robiłem zdjęcia ale ja na nich jestem więc się pochwalę:P
i kawałek bez którego nie może być dnia jazdy:) ehhh… i jeszcze sie Woodstock przypomnial i koncert i ta piosenka na koniec… ehhh bylo wspaniale najwspanialesze wspomnienie tego lata.
Kategorie:Uncategorized



ale z Ciebie gangster. Kradniesz parapety z sopotu i na nich zjezdzasz.
wyjzyj za okno:) to nie byl parapet z sopotu tylko z zabianki:P
woodstock najlepszym wspomnieniem lata? mowiles ze byl najgorszy.
mowie o tej piosence i o koncercie. wiesz czemu.
nie wiem
wiesz bo juz o tym rozmawialismy i mowilem Ci czemu.